sobota, 14 maja 2011

Gęsia Szyja - 1489 m.n.p.m

Piękny letni poranek - wychodzimy z parkingu niedaleko leśniczówki Zazadnia przez Rusinową Polanę, na Gęsią Szyję. Ze względu na fakt, iż wyjście na Rusinową opisywaliśmy w innym poście, tę część pominiemy przywołując wspomnienia trasy za pomocą zdjęć :)

W drodze na Rusinową Polanę.
Podejście do Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej Królowej Tatr
Sanktuarium w całej okazałości.

Złoty Potok - nie pijemy! Można przemyć twarz :)
Zaraz wyłoni się Rusinowa Polana.
Rusinowa w pełnej okazałości - bez ludzi, bo godziny zdecydowanie poranne :)
video
 Powyżej filmik, przedstawiający Rusinową Polanę - niestety słaba rozdzielczość.
Jeszcze Rusinowa Polana i My :)
 

Nacieszywszy się widokami kierujemy się w dalszą część naszej wędrówki. Dość długim i stromym podejściem - około 40 minutowym - wychodzimy schodami opuszczając Rusinową Polanę i wchodząc powoli do lasu. Oczywiście pod pojęciem schodów, rozumiemy tutaj utwardzoną część szlaku - zabezpieczoną balami. Cały czas trzymamy się zielonego szlaku. W upalny dzień, jaki akurat miał miejsce, jest to dość męczące, gdyż idziemy w górę wystawieni na ostre promienie słoneczne - okulary słoneczne i nakrycia głowy zdecydowanie wskazane.


W drodze na Gęsią Szyję -  w dole Rusinowa Polana.
Podejście na Gęsią Szyję.

W drodze na Gęsią Szyję.
Po pokonaniu swoistych schodów :) wędrujemy dość szeroką przecinką grzbietem - tutaj odpoczywamy, gdyż nie jest już zbyt stromo. Trasa powoli zwęża się, aż w końcu krętą ścieżką dochodzimy do szczytu Gęsiej Szyi - 1489 m.n.p.m. Wierzchołkowa część grzbietu Gęsiej Szyi zbudowana jest z dolomitowych skałek wypiętrzonych na ok. 15 m (tzw. Waksmundzkie Skałki). Przy dobrej pogodzie, widoki są niesamowite - mamy możliwość podziwiania Panoramy Tatr Wysokich, Beskidów, w tym przy bardzo dobrych warunkach pogodowych Babią Górę, a nawet Skrzyczne, Gorce i Pieniny. 


A dlaczego Gęsia Szyja? Od wierzchołka Gęsiej Szyi odchodzą trzy ramiona. Ramię wschodnie, skręcające w kierunku północno-wschodnim, schodzi trawiastymi tarasami w kierunku Rusinowej Polany. Wąskie, trawiaste, długie ich połączenie przypomina wygięcie gęsiej szyi, i stąd nazwa szczytu.

Gęsia Szyja.
Gęsia Szyja.
Widok z Gęsiej Szyi.
Widok z Gęsiej Szyi.
Tutaj się zaręczaliśmy - Gęsia Szyja
video
Powyżej widok z Gęsiej Szyi - postaramy się następnym razem nagrać materiał w lepszej rozdzielczości :)

Waksmundzkie Skałki.

Waksmundzkie Skałki - najwyższy szczyt Gęsiej Szyi.
Skałki Waksmundzkie.
Z Gęsiej Szyi - wciąż zielonym szlakiem - kierujemy się na Rowień Waksmundzką, która położona jest na wysokości 1400-1440 m.n.p.m. Jest to szeroka i mocno trawiasta rowień (równina o niewielkiej powierzchni w górach) znajdująca się pomiędzy Małą Koszystą, a Gęsią Szyją. Dawniej polana ta i przyległe jej lasy stanowiły tereny pasterskie. Obecnie jej obszar jest o 49% mniejszy od początkowego, gdyż po zaprzestaniu wypasu - teren powoli zarasta.

Rowień Waksmundzka - (1400-440 m.n.p.m).

Goryczka Wiosenna spotkana na trasie :)
Minąwszy Rowień Waksmundzką wędrujemy czerwonym szlakiem - lasem. Teraz właściwie schodzimy i trwa to około 40 minut. Obieramy kierunek - Rusinowa Polana. Po pewnym czasie, praktycznie przy złączeniu szlaków czerwonego z czarnym mijamy Waksmundzki Potok, który przekraczamy drewnianym mostkiem. płynie Waksmundzką Doliną spod Krzyżnego, a wpada do Białki nieco na pd. od Białczańskiej Palenicy. W swym górnym biegu ma zwykle suche łożysko i tylko wyjątkowo przepływa przez Waksmundzkie Oka i Waksmundzkie Stawki. Waksmundzki Potok w swym środkowym biegu też czasem traci zupełnie wodę.

Waksmundzki Potok.
Waksmundzki Potok.
Fragment czarnego szlaku - w kierunku Rusinowej Polany.
Dalej czarnym szlakiem podchodzimy - niedługo, bo około 10 minut na skraj Rusinowej Polany i tam........ doznajemy szoku ;) Opuszczaliśmy bowiem Rusinową spokojną, cichą i zadumaną. A obecnie - jest koło południa - tłum ludzi biesiaduje na jej zboczach, dzieci biegają, a i czasem zdarzy się jakiś podchmielony - bardzo głośny turysta. Szybko stamtąd uciekamy zapamiętując ją taką jaką zostawiliśmy ją z samego rana :) Po prostu piękną.


Ostatni rzut oka na Rusinową i wracamy....


Z Gęsiej Szyi....


Dane informacyjne:

- różnica wzniesień - 600m
- czas przejścia po trasie - 4.50h  /  4.40h w przeciwnym kierunku  (22/22 pkt GOT)
- specyfikacja - T.01
- poziom trudności - łatwa, podejście na Gęsią Szyję troszkę męczące..

a&s.



Czytaj także o Rusinowej Polanie...
Czytaj także o Polanie Olczyskiej i Wielkim Kopieńcu...


5 komentarzy:

  1. gratuluje zareczyn, bardzo oryginalny pomysl. Super!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. I have reаd so many posts concerning thе blogger loverѕ hοωever this pіece
    οf writing is really a pleasant article, keep it up.


    Hеre iѕ my site: silk'n sensepil hair removal
    My web site - sensepil reviews

    OdpowiedzUsuń
  3. w ubiegłym roku tam byliśmy z mężem, super zdjęcia i tak jak gdybym sama je zrobiła to właściwie mój szlak:)
    dziękuję bardzo i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Rusinowa Polana - nie wiedziałam, że taka przepiękna.... Na pewno włączę ją do tegorocznych wojaży, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj piekna piękna.Uwielbiam to miejsce i cheetnie tam wracamy z rodzina co jakis czas.:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za zostawienie komentarzy. Miło nam wiedzieć co sądzicie, kto do nas zagląda. Nie bądź anonimowy i zostaw po sobie ślad... :) a&s

>