wtorek, 3 maja 2011

Hala Miziowa i Hala Rysianka

Prognozy pogody nie nastrajają optymistycznie.Zapowiadane mocne zachmurzenie i przelotne opady. A mamy majowy wolny dzień od pracy... Co robić? Zaczęliśmy się z mężem zastawiać. Nie potrafimy bowiem wyobrazić sobie spędzanie całego dnia wolnego bez wyjścia w góry. Jednak skoro wyższe partie gór odpadają, wybraliśmy wycieczkę, którą z powodzeniem możemy polecić na każdą pogodę :)

Wokół doliny Spototni, czyli z Sopotni Wielkiej do Sopotni Wielkiej.
 
Widok z Hali Miziowej

Naszą wędrówkę rozpoczynamy z drugiego przystanku PKS w Sopotni Wielkiej, a dokładniej z Ryszkówki.
Z tego miejsca prowadzi szlak zielony, który podąża aż do hali Miziowej. Trasa ta właściwie cały czas ciągnie się w górę poprzez las. Po drodze mijamy przełęcz Uszczawne Wyżne, z której rozpościera się piękny widok na szczyt Babiej Góry. Mieliśmy to szczęście, że niebo tylko lekko zachmurzone pozwoliło nam cieszyć się jej widokiem. Na przełęczy spotkała nas niespodzianka - przebiegająca młoda łania (samica jelenia). Niestety przemknęła tak szybko, że nie zdążyliśmy zareagować - więc nie mamy zdjęcia :) Widok był niesamowity. Przepiękne zwierzę... Szczególnie dlatego, że w swoim naturalnym środowisku. Zupełnie inaczej wygląda niż ten sam gatunek w ZOO!


Urokliwy fragment trasy...

Widok na Babią Górę z przełęczy Uszczawne Wyżne.

Z przełęczy kierujemy się pod górę szlakiem korzenno-błotnisto-kamienistym. Kijki są w tym miejscu bardzo przydatne, szczególnie przy przejściach błotnistych, których głębokość sięga momentami około 30-40cm. Po około 20 minutach docieramy do Skałki (1235m.n.p.m). Jest tu mnóstwo głazów, rozpadlin i bloków skalnych - klimatem przypominające mroczne sceny leśne z Harrego Pottera. Dodatkowo drzewa o koślawych kształtach i naroślach oraz panujący półmrok stanowią doskonałe uzupełnienie krajobrazu.Ten fragment naszej wędrówki przechodzi przez Bór górnoreglowy. 

Bór górnoreglowy
Kilkanaście metrów dalej, po prawej stronie mijamy punkt widokowy (nieoznakowany), z którego możemy podziwiać panoramę Beskidów - od Pilska do Hali Rysianki wraz z kotłem Doliny Sopotni Wielkiej. Kierujemy się dalej na północ przechodząc przez las i pokonując wiele przeszkód w postaci rozmokniętego po zimie podłoża i wielu wielu kałuż błotnych.


W tym obszarze ziemia ma ciekawy rdzawo-brązowy kolor, stąd kałuże też tworzą różnokolorowe plamy na ziemi. Po wyjściu z lasu wychodzimy na Halę Miziową (1270 m.n.p.m) i kierujemy się do schroniska, celem posilenia się i oczywiście odbicia pieczęci w naszych książeczkach PTTK :) Szybko kończymy nasze posiedzenie, gdyż tłum zgromadzonych ludzi zaczyna nas męczyć i zdecydowanie odciąga naszą uwagę od najważniejszego punktu na hali - od widoków, które otaczają nas zewsząd....

Hala Miziowa w pełnej okazałości, w tle schronisko

Ruszamy dalej w kierunku Hali Rysianka.Podążamy za czerwonym szlakiem, który biegnie wzdłuż granicy polsko-słowackiej. Szlak łagodny z dwoma wzniesieniami Munczolik (1356m.n.p.m) i Palenica (1338 m.n.p.m). Z czego te drugie często traktowane przez turystów jako punkt pośredni, choć jest jednym z najwyższych szczytów w Beskidach. Między tymi wniesieniami rozpościera się Hala Cudzichowa, na której znajduje się kolejny nieoznakowany punkt widokowy. 

Hala Cudzichowa
Czerwony szlak wzdłuż granicy polsko-słowackiej

Z hali Cudzichowej czeka nas 10 minutowe podejście na Palenicę. Następnie szlak prowadzi w kierunku Trzech Kopców (1216m.n.p.m.). Na tym niepozornym szczycie znajduje się rozwidlenie w kierunku Krawców Wierch oraz w kierunku Hali Rysianka, gdzie my podążamy. Od tego miejsca rozpoczyna się obszar Rezerwatu Leśnego pod Rysianką. W związku z powyższym w tym rejonie należy zachowywać się szczególnie cicho oraz nie zbaczać z wyznaczonej linii szlaku (choć oczywiście te zasady obowiązują na terenie całego parku). Po wyjściu z lasu przed naszymi oczyma rozpościera się Hala pod Rysianką, której prawą stroną podążamy w górę. Ostatni wysiłek przed podejściem do schroniska wynagradzają piękne widoki, po lewej stronie (panorama Słowackiej części Beskidów i Tatr). Niestety my, ze względu na pogodę widzieliśmy tylko zarys Tatr, które kryły się w obłokach chmur. Mimo wszystko, widoki bardzo malownicze. Wędrówka halą trwa około 10 minut i docieramy do schroniska na Hali Rysianka, gdzie możemy się posilić wspaniałym Żurkiem - zdecydowanie polecamy.

Hala Rysianka i panorama Słowackiej strony.....
Po zasłużonym odpoczynku schodzimy niebieskim szlakiem w kierunku Sopotni Wielkiej. Istnieje możliwość rozszerzenia wycieczki o szczyt Romanki, ale ze względu na warunki pogodowe postawiliśmy na krótsze zejście. Szlak nie jest trudny. Jedyną trudnością są liczne wystające z podłoża kamienie i korzenie. Miejscami strome zejścia. Na tej trasie spotykamy ogromną ilość cieków i kaskad wodnych.

Szlak niebieski w kierunku Sopotni Wielkiej

Kaska wodna na trasie niebieskiego szlaku

I kolejna kaskada....
 
Po godzinnej wędrówce w dół, która wije się lasem, schodzimy (niestety) na asfalt, gdzie czeka nas kolejne 45 minut marszu do stacji początkowej naszej trasy. Gdyby wracać autobusem PKS - wędrówka asfaltem około 15 minut do pierwszego przystanku. Obawiamy się jednak, że w dniach wolnych od pracy - nie ma co liczyć na przewóz PKS....

A my w kolejną wyprawę wyruszamy :)=
Dane informacyjne:

- różnica wzniesień - 770m
- czas przejścia po trasie - 6.35h  /  6.45h w przeciwnym kierunku  (32/29 pkt GOT)
- specyfikacja - BZ.02
- długość trasy ok 21km
- poziom trudności - łatwa, choć jej długość może niektórym przysporzyć problem.

 a&s.


Czytaj także o Pilsku...
Czytaj także o Babiej Górze...
Czytaj także o Tatrach - Czerwone Wierchy...






>